Esencja życia i młodości. Przeżyj jeszcze raz wszystkie młodzieńcze przygody
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Salon

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kami-Sama
Bóstwo
avatar

Posty : 91

PisanieTemat: Salon   16/5/2016, 21:11

W tym miejscu znajduje się kilka wygodnych kanap. Jest tu duży telewizor, najnowsza konsola do gier a także komputer, dla osób które nie mają dostępu do własnego. To tutaj znajduje się router wifi, w tym miejscu jest najsilniejszy sygnałm tak więc często można tu spotkać sporo ludzi z własnym sprzętem. Znajduje się tu także stół z piłkarzykami oraz stół do pingponga.
Powrót do góry Go down
http://fourseasons.forumpolish.com
Tonami
Przewodniczący
avatar

Posty : 8

PisanieTemat: Re: Salon   20/5/2016, 18:16

Przyszedł do akademika spokojnym krokiem, przy czym rozgląda się uważnie dookoła, czy aby na pewno nikogo nie ma. Mógł przestać się cały czas uśmiechać; rozmasowuje sobie nawet policzki, bo coś gdzieś zaczęło chłopaka boleć. Uważał przy tym, by sobie makijażu nie rozmazać, bo nie chciałby się znów poprawiać. Usiadł na kanapie z ciężkim westchnieniem i rozłożył się na niej całkowicie, odchylając głowę w tył. Zamknął oczy, coś mruknął pod nosem, po czym ponownie westchnął. Ach tak, prawie by zapomniał skorzystać z internetu. A wystarczyła chwila z zamkniętymi oczami i zaraz by zasnął! Wyjął komórkę z kieszeni, włączył wi-fi... przeglądanie najnowszych wiadomości w świecie nie było dla niego czymś niezbędnym, ale to idealny sposób na zabicie nudy, która go dopadła. Wolał chyba jednak porozmawiać z kimś na spokojnie.
Zignorował kompletnie otoczenie, skupiając się na przeglądaniu internetu. Nie ma to jak chwila spokoju od sławy i miłości innych!
Powrót do góry Go down
Vlad
Przewodniczący
avatar

Posty : 31

PisanieTemat: Re: Salon   20/5/2016, 18:32

I tak oto jakimś cudem wszedł do akademika. Nie mieszkał tu i prawdę powiedziawszy, nawet sam Vlad nie wiedział po jaką cholerę tutaj wlazł. Dopiero po przekroczeniu progu akademika zorientował się, gdzie też się znalazł. W pierwszej chwili chciał zawrócić i wyjść gdzieś na miasto, ale do głowy wpadł mu nieco inny pomysł. Stwierdził bowiem, że może nieco pozwiedzać akademik, może w końcu przyjdzie kiedyś kogoś tu odwiedzić, więc wypadałoby, żeby rozeznał się co, gdzie i jak. 
No to wlazł głębiej, penetrując kolejne korytarze dość sporego budynku. Pokoje, pokoje, kuchnia, więcej pokoi. Cholera. Co oni, kurva tylko w pokojach siedzą w tym akademiku? No nic. Myślał sobie, aż w końcu natrafił na jakiś pokój. Zerknął do środka. Wyposażenie sugerowało, że to pomieszczenie może służyć ludziom z akademika za salon. Wow. Nawet ktoś w środku siedział. Czyżby.. Dziewczyna? Nie. Za płaskie i z gęby takie bardziej do chłopa podobne. Vlad poprawił nieco dredy i wszedł do środka. Stał tak przez chwilę, aż w końcu chrząknął, chcąc zwrócić na siebie uwagę tejże osóbki.
Powrót do góry Go down
Tonami
Przewodniczący
avatar

Posty : 8

PisanieTemat: Re: Salon   20/5/2016, 18:42

Cisza, cisza, prawie cisza... zaraz zaraz, coś jednak mąciło tę ciszę i to nie były westchnienia czarnowłosego. Podniósł głowę, odkładając ręce z telefonem w dłoniach na kolana, po czym spojrzał w stronę wejścia. Ktoś tu przyszedł! Uśmiechnął się łagodnie do nieznajomego, blokując ekran i chowając komórkę do kieszeni. Wstał powoli, przyglądając mu się uważnie. Nie widział go chyba wcześniej, tak się przynajmniej wydaje. Albo widział, ale nie pamiętał?
- Wybacz, nie zauważyłem cię - odezwał się tym łagodnym, ale męskim głosem. Zagadka rozwiązana, to nie dziewczyna. Podszedł bliżej, stanął dwa kroki od nowego towarzysza i lekko skinął głową.
- Tonami Ichiro, przewodniczący Lata. - Stwierdził, że wpierw wypadałoby się przedstawić. Nawet wyciągnął rękę, pytanie, czy zostanie uściśnięta, czy może jednak odtrącona? Mimo wszystko miły uśmiech i będzie cacy.
Powrót do góry Go down
Vlad
Przewodniczący
avatar

Posty : 31

PisanieTemat: Re: Salon   20/5/2016, 19:06

No niestety, ale Vlad nie jest tu od tego, by pozwalać na delektowanie się ciszą przez inne osoby. On jest tu od tego, by zrobić jak największe show, robiąc jak najwięcej hałasu. Co prawda teraz jest dość spokojny, ale trzeba zobaczyć go na scenie. Woah. Wtedy to się zmienia w prawdziwą, sceniczną bestię. 
Vlad nie odwzajemnił uśmiechu, dalej stał z obojętnością wymalowaną na twarzy. Była to swego rodzaju maska, którą przywdziewał tylko, kiedy rozmawiał z obcą mu osobą. No w sumie jak gadał z przyjaciółmi to też zazwyczaj miał taki wyraz twarzy, ale cicho. To można przemilczeć. 
-Czyli telefon musiał skupić całą uwagę. Ciężko jest nie zauważyć tak wielkiej osoby jak ja. 
Rzucił, przyglądając się, jak się okazało, chłopakowi. Kiedy ten się zbliżył, Vlad musiał lekko pochylić głowię, żeby patrzeć w twarz chłopaka. 
-Vladimir Tepes. Przewodniczący Zimy. 
Odparł, a gdy tylko zobaczył dłoń wyciągniętą w swoją stronę i dość mocno ją uścisnął. Tak po męsku, bowiem chciał zobaczyć, czy trafił na gościa z różnymi fantazjami na temat swojego wyglądu, czy na jakiegoś ciepłego.
Powrót do góry Go down
Tonami
Przewodniczący
avatar

Posty : 8

PisanieTemat: Re: Salon   20/5/2016, 19:40

Fakt faktem wysoki to jego towarzysz był, nawet wyższy niż on sam. Nic dziwnego, przywykł do osób wyższych od siebie, chociaż wcześniej był zawsze najwyższy. Mimo wszystko stał w takiej odległości, by nie zadzierać głowy, by spojrzeć mu w twarz.
W kwestii show zapewne by się dogadali, musieliby się jedynie lepiej poznać. Tonami mógłby przy tej znajomości mocno oberwać w twarz od Vlada... W każdym razie zaśmiał się cicho, przeczesując palcami włosy z tyłu głowy.

- Miło poznać. - Pomimo bycia osobą zwracającą szczególną uwagę na wygląd, jego uścisk ręki był równie silny, a do tego ten podstępny uśmieszek i wzrok, jakby chciał powiedzieć "i tak lepiej nie wchodź mi w drogę". To jednak nie pasuje do jego wizerunku, jaki się w szkole stworzył. Wrócił do miłego uśmiechu w ciągu jednego mrugnięcia okiem.
- Masz w akademiku jakiś pokój? - Zapytał, bo skoro jest z Zimy, to nie było takiej potrzeby, wedle myśli TonTona. Kto tego giganta wie?
Powrót do góry Go down
Vlad
Przewodniczący
avatar

Posty : 31

PisanieTemat: Re: Salon   21/5/2016, 17:25

Vlad strzelił lekko kręgami w karku, bowiem te zaczynały dawać o sobie znać. Zbyt często musiał patrzeć w dół, by porozmawiać z kimś twarzą w twarz. Co też mu strzeliło do łba, żeby udać się do kraju pełnego kurdupli? Tego nie wie nikt, nawet on sam.
Może i by się dogadali, jednakże Vlad nie cierpi narcyzów, a także chamów, pomijając fakt, że sam taki bywa. Rosjanin uniósł lekko brew, kiedy to Tonami zaśmiał się cicho. O co też mogło mu chodzić? 
No proszę. Jednak uścisnął rękę jak mężczyzna. Czyli nie jest z nim tak źle. To, że wygląda jak pedzio nic nie znaczy, dlatego Vladimir musiał się upewnić. Do Tepesa doszła ta niema groźba, jednak dla niego miało to wydźwięk bardziej wyzywający. Spojrzenie Rosjanina momentalnie stało się poważniejsze, a z niego samego dało się wyczytać "spróbuj zagrozić mi jeszcze raz, to Ci wpierdolę." Prawdę mówiąc, to Vladimir nie miał pojęcia jaki wizerunek sobie gościu stworzył w szkole, ponieważ trafił tu całkiem niedawno. 
-Mam domek w mieście. 
Ta. Domek. Wielka willa z basenem, to nie domek, ale Vlad nie należał do materialistów. No i nie lubił się chwalić pieniędzmi. Cholera jedna wie po co kupił sobie taką wielką chatę, ale jak ma, to ma.
Powrót do góry Go down
Tonami
Przewodniczący
avatar

Posty : 8

PisanieTemat: Re: Salon   23/5/2016, 15:43

Może nie koniecznie było to widać, ale zainteresował się swoim rozmówcą pod względem jego osobowości. Gdy tylko dostał odpowiedź na niemą prośbę znów się zaśmiał, tym razem normalnie, a nie cicho i poklepał go po ramieniu. Wszystko okej, to tylko próba. A tych starszych lepiej poznać...
Lekkie zadzieranie głowy wydawało się dla niego nieco zabawne, pomimo, że miał trochę tej podeszwy pod butem. A co do kwestii wyglądu... może gdyby miał dłuższe paznokcie uważałby, żeby ich nie połamać, ale już bez przesady, przynajmniej na razie.
Uniósł jedną brew, tak samo kącik ust w kolejnej niemej odpowiedzi "Oj no o co się wkurzasz".

- W takim razie co tutaj robiłeś? Czyżbyś kogoś szukał? - jeżeli tak, to chętnie zaproponowałby mu swoją pomoc. Zaangażowanie w życie szkoły oraz imprezy pozwalały mu na kojarzenie większości rzeczy, faktów oraz imion.
Tonami również ma bogatych rodziców i dostaje od nich pieniądze, ale bierze tylko tyle, ile jest mu potrzebne na wszelakie rzeczy. Dodatkowo niezbyt się nadal lubią, cóż kiedyś się to może zmieni, jak zobaczą wyniki w nauce swojego syna, ale teraz... niczego się już nie zmieni, a TonTon nie chciał do niczego wracać. I on, i rodzina, mają swoje własne życie.
Powrót do góry Go down
Vlad
Przewodniczący
avatar

Posty : 31

PisanieTemat: Re: Salon   23/5/2016, 19:11

Fakt. Vlad wcale tego nie dostrzegł, choć mógł się tego domyślać, jeśli zwrócić uwagę, na fakt, że wciąż toczą między sobą konwersację. Tym razem jednak ściągnął gniewnie brwi, kiedy to Ton się zaśmiał. Dla Vlada było to jawne wyśmiewanie się z jego osoby. Odtrącił jego rękę, kiedy ten go klepał. O nie. Nie są na tyle blisko, żeby młodszy mógł sobie na takie coś pozwalać. 
Kolejną niemą odpowiedź jedynie zignorował. Wsadził dłoń do kieszeni i odetchnął głęboko.
-A coś Ty taki ciekawski? 
Odpowiedział mu pytaniem na pytanie. Nie zawsze ciekawość popłacała, zwłaszcza jeśli komuś zależało na wyglądzie. Przez ciekawość można bowiem stracić kilka zębów czy coś. Vlad już miał okazję komuś o tym "powiedzieć". Cóż. W końcu urodził się tam, gdzie się urodził i musiał sobie jakoś radzić. 
Może i Ton ma bogatych rodziców, ale na pewno nie również, bowiem ojciec Vlada nie żyje, o czym chłopak wie aż za dobrze. Odnośnie matki to nie wiadomo jak jest, ale kiedy chłopak wyjeżdżał, to jeszcze żyła. W sumie mógłby do niej zadzwonić, spytać jak się ma. Ale czy ona przejmowała się nim po incydencie z ojcem? Nie. Zaczęła się nim interesować w momencie, w którym zaczął przynosić do domu pieniądze. Strasznie go to wkurzało. I przy pieniądzach zostając. Vlad dorobił się swojego majątku samodzielnie, nie, że ma dzianych starych, którzy mu wszystko kupią. Oczywiście nie miał ludziom za złe, że pochodzą z bogatych rodzin. Wkurwiali go jedynie pozerzy, którzy chwalili się "swoimi" pieniędzmi przed wszystkimi, a tych biedniejszych uważali za gorszych od siebie.
Powrót do góry Go down
Tonami
Przewodniczący
avatar

Posty : 8

PisanieTemat: Re: Salon   25/5/2016, 18:11

- Zwyczajnie pomyślałem, że mógłbym w czymś pomóc... - Z czasem, gdy to mówił, nieco ściszał swój głos, coraz bardziej wpatrując się nie tyle w twarz Vlada, co w jego oczy. Wyglądał na kolesia, który łatwo się denerwuje i lubi się bić. Coraz więcej wynosi z obserwacji...
- No już mój drogi, nie musisz się irytować - wzruszył barkami, uniósł je nawet bardziej, niż do zwyczajnego wzruszenia. Odwrócił wzrok tylko na chwilę, nie wyglądało na to, by ktoś jeszcze tu był lub zamierzał przyjść.
- Usiądziemy tutaj czy może chcesz się przejść i o czymś pogadać, jeżeli nie masz nic do roboty? - Wyjął telefon i wyłączył strony oraz sam dostęp do WiFi. Teoretycznie skoro miał towarzysza to musiał na nim skupić więcej swojej uwagi, niż dotychczas. A powinien? Cóż, starczy, do tego zapewne niedługo opuści szkołę. Ach i jeszcze ten fakt, że to nietutejszy. Płynnie mu szła rozmowa w takim razie i chwała mu za to! W sumie angielski też dobra rzecz, mógłby i mówić w tym języku, jeżeli taka byłaby potrzeba.
Powrót do góry Go down
Vlad
Przewodniczący
avatar

Posty : 31

PisanieTemat: Re: Salon   26/5/2016, 11:22

-A jak widać nie pomożesz. Bo nie przyszedłem tutaj w żadnym, konkretnym celu. 
Odparł spokojnie, także patrząc się w jego oczy. Spojrzenie Vlada wydawało się puste, jakby zamiast człowieka stała tam pozbawiona duszy powłoka.
-Jeszcze się nie irytuję. Uwierz, że nie chcesz zobaczyć mnie zirytowanego. 
Odparł, przeciągając się lekko. Nie lubił stać długo w jednym miejscu, szybko go to nudziło, dlatego też ziewnął sobie głośno, nawet nie zasłaniając ust, ukazując tym lekceważący stosunek do drugiego chłopaka. 
-Wszystko mi jedno. 
Odparł. Prawdę powiedziawszy to nie wchodził tu z zamiarem znalezienia kogoś do rozmowy, czy spacerów. Mógł równie dobrze wszystkie te czynności wykonywać samemu, więc po co angażować do tego kogoś innego? To bez sensu.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Salon   

Powrót do góry Go down
 
Salon
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Four Seasons - Cztery pory roku :: Szkoła :: Akademiki-
Skocz do: