Esencja życia i młodości. Przeżyj jeszcze raz wszystkie młodzieńcze przygody
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Yośkowa norka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Yosuke
Vice-przewodniczący
avatar

Posty : 42
Age : 19

PisanieTemat: Yośkowa norka   25/5/2016, 14:56

Podawane będą tu wszelkiego rodzaju informacje związane z czerwonowłosym urwisem Yośkiem :D
Powrót do góry Go down
Yosuke
Vice-przewodniczący
avatar

Posty : 42
Age : 19

PisanieTemat: Samotny wilk   25/5/2016, 15:06

Samotny Wilk

Fragment historii Yośka dziejący się podczas kiedy chłopak chodził do gimnazjum.



Rozdział I "Początek końca"

Słońce nie miłosiernie prażyło tego dnia. Upał wydawał się nie do zniesienia. Uczniowie gimnazjum prywatnego znajdującego się w Osace wypatrywali tylko ostatniego dzwonka. Zakończyć miał on pierwszy semestr trzeciej klasy. Spojrzenia zniecierpliwonych już uczniów był w stary już trochę szkolny zegar. Czas leciał okrutnie powoli, jakby nagle przestało mu się spieszyć, na złość wykończonej szkołą młodzieży. Jednym z oczekujących na koniec zajęć był czerwonowłosy chłopak zwany Yosuke. Markotnie spoglądał na zegar, jakby dąsał się o denerwująco dłużącą się lekcje. Co prawda chłopak zwykle był cierpliwy, ale teraz akurat mocno pragnął aby to czekanie się skończyło. Był umówiony, i nie mógł się doczekać spotkanie. Wraz z jego najlepszym przyjacielem okularnikiem o granatowych włosach, oraz śliczną dziewczyną w której był skrycie zakochany, mieli wybrać się na automaty. Niby nic wielkiego, a cieszyło. Yosuke zerknął przez chwilę na ową dziewczynę, która siedziała teraz przy oknie i pakowała swoje rzeczy. Miała długie, zadbane, proste czarne włosy, opadające kaskadą na jej szczupłe i delikatne ciało. Chłopak uchwycił przez moment wzrok słodkich oczu, o zielonej tęczówce. Od razu na jego twarzy pojawiły się delikatne rumieńce. Dziewczyna nazwywała się Hana Miyamoto, i była pierwszą osobą jaką poznał w Osace. Zauroczył się nią niemal od pierwszego spojrzenia. W jej obecności jego serce biło jak szalone, a on nagle gubił słowa. Głupio mu było, że zawsze robił się przy niej taki niezdarny. Jego małe wypadki budziły jednak dźwięczny śmiech Hany. Chłopak w tych momentach zawsze był pewien, że nie ma nic wspanialszego niż przyglądanie się cudownemu i tak ciepłemu wyrazu twarzy dziewczyny. Pełnego szczęścia i radości.
" A dziś jeszcze wybieramy się na kilku godzinowe wyjście. Ahh, czy może być lepiej? " - Uśmiechnął się radośnie do własnych myśli. Nagle jednak z zadumy wybudził go celny cios w łepetynę.
- Hej panie zakochany, lekcja się skończyła. Pospiesz się bo tracimy czas. - Powiedział spokojnie granatowłosy okularnik z zarzuconą za ramie teczką i się uśmiechnął.
- Zamknij się Saito! A co jeśli Cię usłyszy? - Zapytał spanikowany Yosuke wstając szybko z miejsca i zbierając zeszyty do teczki.
- Kto usłyszy? Chłopaki, wydzieracie się na pół sali. - Odezwał się głos rozbawionej Hany, która stanęła koło czerwonowłosego. Ten niemal wyzionął ducha.
- Ahaha, Saito nie wie co mówi, to debil. - Skończył się natychmiast pakować, chcąc jak najszybciej stąd zwiać.
- Ej, to nie miłe Yoske. Poza tym sam mi mówiłeś kiedy byliśmy w szatni, że.. - Saito nie zdążył dokończyć swojej wypowiedzi. Yosuke nadepnął mu z całej siły na nogę, złapał Hanę za dłoń i wybiegł razem z nią z klasy.
- Nim się nie przejmuj, da sobie radę! - Krzyknął i dobiegł z Haną do szafek przy wejściu do szkoły. Zatrzymał się zdyszany. Bieganie nigdy nie było jego najmocniejszą stroną. Dopiero po chwili dotarło do niego, że trzyma dłoń Hany. Serce zabiło mu mocniej a on spanikowany ją puścił.
- Przepraszam! Ja ten.. no.. bo Saito, a ty.. i no w ogóle.. - I znów pogubił się całkowicie. Zdenerwowanie zrobiło swoje i był niezdolny do jakichkolwiek słów. Na szeście dziewczyna nie wyglądała na złą. Przeciwnie, nawet zaśmiała się cicho.
- Oboje jesteście niesamowici. Nie martw się, nie gniewam się o takie drobiazgi. Zaczekajcie jeszcze na mnie momencik. Muszę poinformować rodziców, że przyjdę później.   - Powiedziała z ciepłym uśmiechem i odeszła gdzieś na bok wyciągając z kieszeni telefon. Chłopak przez moment się jej przyglądał po czym zabrał za zmianę obuwia. Obok pojawił się nagle uśmiechnięty Saito. Zaczął również zmieniać, pełen spokoju i opanowania. Dopiero po dłuższej chwili powiedział.
- Jak tak bardzo Ci się podoba, to jej to powiedz. Nie marnuj szansy. W końcu kto wie, co się później wydarzy.
- Wiem Saito. Tylko, co jak mnie nie zechce? Co jak odrzuce ją od siebie ty wyznaniem? Chce by jeszcze choć chwilkę było tak jak zawsze. By choć jeszcze przez chwilkę, móc się cieszyć wraz z nią.   - Odpowiedział Yosuke. Zauważył jak przyjaciel pokręcił głową nad tym myśleniem, ale nic nie powiedział. Właśnie podeszła do nich z powrotem Hana. Zabrali powoli rzeczy i ruszyli powoli w kierunku centrum. Nie mieli zby długiej, ale i tak ich spacerek trochę potrwał. Porozmawiali sobie o tym, co robić będą przez wakacje. Trochę też sobie pożartowali. Jak to młodzież. Wkrótce dotarli do centrum a także i "Krainy Gier", miejsca gdzie są setki przeróżnych automatów na których można było pograć. Szybko wybrali pierwszy z brzegu sprzęt, i zabrali się do gry. Yosuke wrzucił monetę i wszyscy się przygotowali.

CDN.
Powrót do góry Go down
 
Yośkowa norka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Four Seasons - Cztery pory roku :: Opisy dodatkowe-
Skocz do: