Esencja życia i młodości. Przeżyj jeszcze raz wszystkie młodzieńcze przygody
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Szkolna biblioteka

Go down 
AutorWiadomość
Gou
Vice-przewodniczący
avatar

Posty : 13
Age : 21

PisanieTemat: Szkolna biblioteka   28/5/2016, 16:14

W pomieszczeniu zazwyczaj panuje cisza przerywana jedynie przez szelest odwracanych kartek oraz ewentualne stukanie w klawiaturę, gdy ktoś pisze wypracowanie na komputerze. Każdy uczeń pożądający wiedzy lub odpowiednich pozycji do bibliografii w referacie znajdzie tu to, czego potrzebuje... panie i panowie, witamy w szkolnej bibliotece wyposażonej nie tylko w woluminy poukładane zgodnie z tematyką oraz językiem, w których to te tomiszcza zostały napisane. Oprócz półek potrzebujący biedacy nieposiadający komputera znajdą starszawe już nieco jednostki z podłączeniem do internetu. Od czasu do czasu można też tu spotkać książkową mafię w postaci klubu literackiego.
Powrót do góry Go down
Gou
Vice-przewodniczący
avatar

Posty : 13
Age : 21

PisanieTemat: Re: Szkolna biblioteka   28/5/2016, 17:41

Shirakawa niezbyt przytomnym wzrokiem przeleciał pierwszy akapit swojego referatu na biologię.
Przedmiot ten nie należał do jego ulubionych, chociaż też nie radził sobie z niego tak tragicznie jak przykładowo z fizyki... brrrr, nie chciał nawet na moment myśleć o tym przedmiocie. Obok jego prawej ręki leżała poukładana równo kupka kilku pozycji na temat fizjologii roślin. Sam temat ruchów roślin nie brzmiał na początku tak tragicznie, jednak wczytując się w tropizmy, nastie i taksje, nastolatek miał wrażenie, że po prostu zostawi to na następny dzień... a początek roku zawsze zawalony był sprawami organizacyjnymi, z którymi przecież nie zostawi przewodniczącego w samotności. Wypracowania nikt też za niego nie napisze.
Wzdychając cicho zamrugał oczami, a następnie przeszedł do nowego akapitu. Chwilowa cisza została na powrót zastąpiona przez stukanie kolejnych klawiszy, gdy w edytorze tekstu pojawiały się kolejne słowa.
"Tropizmami nazywane są ukierunkowane ruchy wzrostowe..."
Powrót do góry Go down
Hiro
Outsider
avatar

Posty : 55

PisanieTemat: Re: Szkolna biblioteka   28/5/2016, 18:03

Krótko po tym jak opuścił alejkę przed szkołą, zaczęło padać, więc 17-latek uznał za słuszne schować się w jakimś zadaszonym pomieszczeniu. Ruszył biegiem w stronę biblioteki, ale przyśpieszenie kroku wcale nie sprawiło, że moknął mniej - właściwie wręcz przeciwnie. Deszcz się nasilił, a Hiro już po kilkudziesięciu sekundach niemal całkowicie ociekał wodą. Lubił deszcz, ale jego dom był zbyt daleko by teraz się tam skierować. Dom. Mieszkanie w akademiku, tak powinien był to nazwać.
Odetchnął cicho, przystając i rozglądając się dookoła. Włosy mu oklapły, a pojedyncze blond kosmyki zaczęły przyklejać się chłopakowi do brody. Hiro zamyślił się na chwilę, obserwując jak krople deszczu spływają po jego odkrytych rękach. Niesamowite. Krople deszczu nie przestawały go zadziwiać. Myślał o tym, jak spadały, jak plątały im się stopy, jak łamały nogi. Zapominały spadochronów, wypadając z nieba ku niepewnemu końcowi. To tak, jakby ktoś opróżniał kieszenie, nie dbając o to, gdzie spadnie ich zawartość, nie przejmując się, że krople pękają, uderzając od ziemię, że rozpryskują się na chodniku. Że ludzie przeklinają dni, w które krople ośmielą się stukać o ich drzwi. On był kroplą deszczu. Rodzice wyrzucili go z kieszeni i zostawili, żeby wyparował na chodniku. Tęsknił za domem. Odruchowo uniósł lewą rękę i wytarł nią oczy, choć niewiele to zmieniło bo tak czy siak był cały mokry. 17-latek uniósł głowę do góry, a gdy jego oczom ukazał się napis 'Biblioteka' na twarzy chłopaka rozbłysł uśmiech. Nie czekając dłużej, pobiegł w stronę budynku, zatrzymał się na wycieraczce, wyrównał oddech i pchnął ręką drzwi, powodując ciche skrzypienie.
Cały mokry wszedł do środka, ale cóż mógł poradzić, przecież nie było jak wytrzeć się po drodze. Prędko złapał zadziwione spojrzenie bibliotekarki, a jego złote oczy błysnęły ze stresu.
- Przepraszam, j-ja... Nie miałem gdzie i... Pada deszcz... - zaczął się tłumaczyć i ku jego szczęściu bibliotekarka uśmiechnęła się szeroko i skinęła głową, odpowiadając mu, że nie ma problemu. Hiro wiedział, że był problem i gest był najwyraźniej jedynie grzecznością, ale nie zamierzał się z nią na ten temat sprzeczać. 
- Arigatō gozaimasu! - wyrzucił z siebie prędko, skłaniając się przed kobietą. Ta w odpowiedzi znów zaśmiała się tylko, poprawiła okulary i poradziła mu by gdzieś usiadł. Hiro odetchnął cicho, również skinął głową i zrobił kilka kroków wgłąb biblioteki, szukając wolnego stolika.
Powrót do góry Go down
Gou
Vice-przewodniczący
avatar

Posty : 13
Age : 21

PisanieTemat: Re: Szkolna biblioteka   28/5/2016, 22:47

Czwartoklasista modlił się o zbawienie, opisując po kolei tropizmy. Wymieniając każdy z osobna dochodził nawet do wniosku, że to nie ma sensu - po co w sumie ma się skupiać na ruchach roślin, które nigdy w życiu mu się nie przydadzą? Chłopak zdecydowanie nie wiązał swojej przyszłości z biologią, a bardziej z samą literaturą - jak każdy twórca piszący od czasu do czasu do szuflady miał drobne marzenie, by kiedykolwiek zostać wydanym, niemniej jednak zdawał sobie sprawę, że jest to dość trudne do zrealizowania... oraz ciężkie, by utrzymać później ewentualną rodzinę.
Z iście realnych rozmyślań na temat przyszłości oraz tropizmów wyrwało go lekkie zamieszanie przy drzwiach. Oto bowiem na zewnątrz się rozpadało, a Gou wcześniej tego nie zauważył, skupiając się wyłącznie na ruchach roślin. Akurat jedna z ofiar nagłej ulewy wpadła do biblioteki i zaczęła się tłumaczyć bibliotekarce. Shirakawa nawet uśmiechnął się lekko, słysząc tłumaczenia, jednak jego wzrok nadal ukierunkowany był na ekran netbooka, gdzie w spokoju palce stukały w klawisze.
"Geotropizm jest ruchem wzrostowym spowodowanym przez siłę grawitacji..."
Tymczasem gdzieś tam z boku zamieszanie minęło, a zmoknięty uczeń powoli przenosił się w stronę stolików, czyli także w kierunku dziewiętnastolatka. Wiceprzewodniczący spojrzał na moment w jego kierunku, jednak moment przedłużył się nieco, gdy rozpoznał młodszego chłopaka podążającego w tym kierunku. Dłuższe blond włosy i jakby zrezygnowana postawa - Gou był już pewien, że nie jest to osoba z jego klasy, ale na pewno ktoś z klubu... literackiego?
- Czy ty... nie jesteś też z klubu literackiego? - zapytał, gdy tylko blondyn znalazł się w zasięgu jego głosu. - Wydaje mi się, że to jedyne miejsce, z którego mógłbym cię kojarzyć... jesteś z Lata czy Jesieni?
Powrót do góry Go down
Hiro
Outsider
avatar

Posty : 55

PisanieTemat: Re: Szkolna biblioteka   28/5/2016, 23:34

Kojarzycie to uczucie, gdy zdajesz sobie sprawę, że ktoś się na ciebie patrzy? No właśnie. Tak właśnie Hiro się czuł, gdy zrobił te kilka kroków wgłąb biblioteki. Szczęśliwie obserwator prędko się ujawnił, bo inaczej blondyn zszedłby na zawał. Jego wzrok opadł na starszym, lecz równym mu wzrostem chłopaku, który siedział przy jednym ze stołów, z otwartą książką od biologii. 
Słysząc pytanie, Hiro odetchnął cicho i wiedząc, że w żaden sposób nie będzie w stanie uniknąć choćby tej krótkiej rozmowy, podszedł w stronę Gou.
- Mhm, tak... tak, senpai! - zaczął, z początku nieco anemicznie, jednak potem prostując się i poprawiając, zdając sobie sprawę, że nie tylko mówi do osoby starszej, ale do samego Vice.
- Z Lata... - zaczął, jednak krople ściekające po jego włosach trafiły na książkę, którą fioletowo-włosy trzymał przed sobą, co prawda nie robiąc większej szkody, ale mimo wszystko mocząc nieco papier. Gdy tylko 17-latek to zauważył, jego źrenice rozszerzyły się, a on cofnął się o krok do tyłu, automatycznie zginając się w pół, w formie ukłonu.
- Gomen nasai! - krzyknął niby głośno, a jednak stłumionym głosem, by nie zakłócić spokoju biblioteki. Odczekał chwilę, tym razem obchodząc stolik przy którym siedział 19-latek dookoła i siadając naprzeciwko, na samym brzegu krzesła, tak jakby chciał pokazać, że nie zamierza się rozsiadać i zbytnio mu przeszkadzać. Właściwie to biblioteka nie miała zbyt wiele stołów, a większość była zajęta, więc nie był pewien gdzie indziej mógłby siąść - gdyby nie był mokry, zapewne zaszyłby się między regałami, ale z samego szacunku dla tego miejsca wolał tego nie robić.
- Wybacz ja... Nie będę ci przeszkadzał, p-po prostu pada deszcz i... - zerknął w stronę okna. - I pewnie zostaniemy tu jakiś czas. - Hiro nie wyglądał, a z tego co Gou go kojarzył, zapewne wiedział, że młody na pewno nie może być tym faktem zasmucony. Z resztą, blondyn po chwili to potwierdził. - Właściwie nie miałbym nic przeciwko, gdyby padało do rana. - szepnął melancholijnie, opierając się o stolik. - Jestem przekonany, że gdybym kiedyś został w tej bibliotece po zamknięciu, sam i po ciemku, mógłbym zobaczyć lśnienie półek jak ogni świętego Bartłomieja nad masztami żaglowca. Słyszałbym też ich głos: szmer kartek i szept atramentu. Jestem przekonany, że książki żyją i oddychają. - westchnął, a zaraz po tym jak skończył usłyszał głos bibliotekarki, która rozbawiona postanowiła uświadomić mu, że deszcz zaraz przejdzie, a jeśli nawet nie to da mu swój parasol, bo do jej obowiązków należy upewnienie się, że wszyscy opuszczą bibliotekę zanim ją zamknie. Hiro odetchnął cicho, spuszczając wzrok na swoje ręce.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Szkolna biblioteka   

Powrót do góry Go down
 
Szkolna biblioteka
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Four Seasons - Cztery pory roku :: Szkoła :: Budynek główny-
Skocz do: