Esencja życia i młodości. Przeżyj jeszcze raz wszystkie młodzieńcze przygody
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Hayato

Go down 
AutorWiadomość
Hayato
Hometown Hero
avatar

Posty : 3
Age : 26

PisanieTemat: Hayato   13/6/2016, 14:39


Shimizu Hayato

24 lata • 1,81 m / ~75 kg • tester gier, tłumacz • mieszkańcy • hometown hero

Charakter

Jeśli ktoś zdoła spędzić w jego towarzystwie więcej niż dwie godziny, to w tym czasie prawdopodobnie dowie się o Hayato wszystkiego, co wiedzieć powinien, łącznie z tym, czy w ogóle warto się z nim zadawać. Jest to bowiem taki typ człowieka, który niczego przed światem nie ukrywa, co z jednej strony można uznać za zaletę – przynajmniej po kilku miesiącach nie okaże się fałszywym, niesłownym dupkiem, który na poczekaniu wymyśla fakty na swój temat, ale z drugiej stanowi też poważną wadę, przynajmniej z punktu widzenia jej posiadacza. Skoro niczego nie ukrywa, a w dodatku nie potrafi kłamać (a przynajmniej nie na tyle dobrze, żeby ktokolwiek przy zdrowych zmysłach dał się na to na to nabrać), to nawiązywanie kontaktów z innymi ludźmi niekiedy sprawia mu trudności, zwłaszcza jeśli rozmówca zrobi na nim złe pierwsze wrażenie, bo w takim wypadku chłopak po prostu nie potrafi pozorować pozytywnego nastawienia do takiej osoby i zwyczajnie jest wobec niej chłodny, żeby nie powiedzieć niemiły. Niestety negatywną opinię o innych wyrabia sobie ze zbytnią łatwością i wystarczy nawet jedno nieodpowiednie słowo lub jeden niewłaściwy gest, by zdobyć etykietkę osoby, którą należy jak najszybciej spławić, a później unikać z nią wszelkich kontaktów.
Pomimo takiego usposobienia nie jest jednak odludkiem. Wręcz przeciwnie, wbrew pozorom to bardzo towarzyski chłopak, który uwielbia otaczać się przyjaciółmi i często sam wychodzi z inicjatywą poznawania nowych osób nawet jeśli ma świadomość, że większość takich znajomości skończy po wymianie zaledwie paru zdań. Oczywiście nie ma problemu z fizycznym przebywaniem w samotności, ale nie lubi być całkowicie pozbawiony łączności z innymi ludźmi – potrzebuje mieć do kogo się odezwać, do kogo napisać, świadomość utrzymywania kontaktu ze światem zewnętrznym jest mu potrzebna do zachowania psychicznej równowagi.
Na ogół jest naprawdę sympatyczny, podobno ma całkiem niezłe poczucie humoru i nienajgorszy z niego partner do rozmowy, niemniej jednak stanowi kiepskie wsparcie w trudnych chwilach, bo ma ewidentne problemy ze współodczuwaniem emocji. Często w ogóle nie rozumie powodu, dla którego inni są smutni bądź zdenerwowani, przez co nie potrafi ich szczerze pocieszyć, o ile w ogóle będzie próbował to robić. W stosunku do większości ludzi może sprawiać wrażenie pozbawionego afektywnej empatii, co chyba jest rzadko spotykane u osób, które pociągają nosem na filmach Pixara.
W ciągu kilku ostatnich lat stał się bardzo niezdyscyplinowany, ani trochę nie przypomina już zaprogramowanego na ciągłą naukę kujona, którym był przez praktycznie cały okres nauki w szkole. Z rozżaleniem, ale i pewną dozą nostalgii wspomina czas, w którym nie miał czasu na przyjaciół czy przyziemne rozrywki, a dostanie się na najlepsze studia i skończenie ich z wyróżnieniem było jedynym celem jego istnienia. Dekadę temu nie przeszłoby mu nawet przez myśl, że mógłby zarabiać na życie grając w gry komputerowe i nie uważać jednocześnie, że zmarnował sobie życie. To znaczy, owszem, czasem jeszcze takie myśli go nachodzą, ale gdy tylko zda sobie sprawę z zakresu obowiązków, które spoczywają na barkach lekarza dowolnej specjalizacji, a później porówna je z trybem życia, który aktualnie prowadzi i z którego nie chciałby zrezygnować za żadne skarby, przechodzi mu natychmiast. Teraz ma bowiem możliwość pracowania ile chce, kiedy chce, z jaki sposób mu się podoba, aby tylko trzymał się terminów, które zresztą i tak są wyjątkowo elastyczne. Nikt nie zawraca mu głowy, z nikim nie musi się konsultować, jest wolnym strzelcem na tyle dobrym w swoim fachu, że tak długo jak istnieją studia deweloperskie, z którymi aktualnie współpracuje, tak długo nie będzie musiał martwić się o swoje zatrudnienie.
Jedyne, co pozostało mu z dawnego trybu życia, to pewne przekonanie o jego wyższości nad innymi. Uważa się bowiem za człowieka o ponadprzeciętnej inteligencji i swoje otoczenie stara się tworzyć z ludzi dorównujących mu intelektem, a każdego mającego problemy ze zrozumieniem rzeczy, które on jakoś przecież zdołał pojąć, traktuje z protekcjonalną troską bez względu na wiek, płeć, status społeczny czy nawet to, skąd i jak długo się znają. Nie oznacza to jednak, że unika kontaktów z tego rodzaju osobami – jeśli ktoś taki zdoła przetrawić u niego tę cechę charakteru, pozwalając znajomości nieco się ugruntować, z całą pewnością zyska bardzo wartościowego przyjaciela, który w zamian za wspólnie spędzony czas bardzo chętnie pomoże mu ogarnąć się z nauką.

Mocne strony

▼ Jak na kogoś bez wykształcenia (a może raczej papierka je potwierdzającego), ma sporą wiedzę z zakresu anatomii i medycyny. Nie na tyle dużą, aby podejmować się diagnozowania ludzi, ale by zasugerować im wizytę u specjalisty – jak najbardziej.
▼ Bardzo podzielna uwaga – jest w stanie jednocześnie czytać książkę, grać na telefonie i uczestniczyć w rozmowie, nie tracąc przy tym wątku w żadnej z tych czynności.
▼ Ma świetną, wyćwiczoną przez lata pamięć, która pozwala mu bardzo szybko i na długi okres czasu przyswajać nowe informacje.
▼ Biegle posługuje się japońskim i angielskim, w stopniu komunikatywnym opanował niemiecki, a także zna podstawy medycznej łaciny.
▼ Przedmioty ścisłe nigdy nie stanowiły dla niego żadnego problemu, bardzo dobrze radzi sobie zarówno z biologią czy chemią jak i z typowo matematycznymi zadaniami.
▼ Jest w pełni samowystarczalny – spokojnie zaszyje sobie dziurę w spodniach, zrobi pranie, wyprasuje koszulę, posprząta czy naprawi cieknący kran. Z gotowaniem też radzi sobie nienajgorzej, ale nie ukrywa, że woli zamówić pizzę albo wyskoczyć do jakiejś knajpy zamiast stać przy garach w domu.

▲ Nigdy nie przepadał za historią, którą uważał (i w sumie nadal uważa) za nudną i niepotrzebną w życiu, ale w liceum znienawidził ją do tego stopnia, że miał spore problemy ze zdawaniem z klasy do klasy.
▲ Bardzo źle znosi upały, przy temperaturze około dwudziestu pięciu stopni zaczyna czuć się paskudnie i ma problemy z normalnym funkcjonowaniem. Powyżej trzydziestu nie wychodzi z domu, tylko leży w domu na podłodze i stara się nie umrzeć.
▲ W kontaktach face-to-face kłamie gorzej niż postacie z L.A. Noire, tylko skończony idiota nie byłby w stanie go przejrzeć.
▲ Dawny tryb życia i wybitne wyniki w nauce, jakimi mógł się poszczycić praktycznie przez cały okres swojej edukacji sprawiły, że przez bardzo długi czas uważał się za osobę o ponadprzeciętnej inteligencji i bardzo protekcjonalnie traktował ludzi „głupszych” od siebie. Stara się nad tym pracować, jednak jego przerośnięte ego nadal czasem daje o sobie znać.
▲ Nie umie oszczędzać i pewnie gdyby mógł, przepieprzyłby całą swoją wypłatę na jakieś pierdoły, po czym miałby moralnego kaca przez kilka tygodni. Z tego powodu nie nosi przy sobie gotówki, a blokada na karcie płatniczej nie pozwala mu wydać dziennie więcej niż tysiąc jenów.
▲ Potrafi zbugować każdą grę.
▲ Samodyscyplina? Oh hell no, ten etap życia, na którym wszystko musiał wykonywać z dokładnością co do sekundy, ma dawno za sobą. Już nie potrafi być systematyczny, nie trzyma się terminów, nawet nie próbuje zmotywować się do pracy, jeśli pracować mu się nie chce. Robi rzeczy wtedy, kiedy ma na to ochotę i tylko do momentu, aż się nimi nie znudzi.
▲ Ma trudności z pracą w grupie – nie potrafi się podporządkować, ale liderem też jest kiepskim, bo próbuje narzucać wszystkim swoje zdanie i tempo.

Słabe strony

Wygląd

W tłumie ludzi raczej nie rzuca się w oczy, zawsze znajdzie się ktoś, kto wyróżnia się bardziej od niego i skupia na sobie całą uwagę. Na pewno nie można jednak o nim powiedzieć, że blisko mu do przeciętności – jest średnio o dziesięć centymetrów wyższy od statystycznego Japończyka, bowiem mierzy dokładnie metr i osiemdziesiąt jeden centymetrów, ma przy tym bardzo zachodni typ urody i tylko niewidomy mógłby nie zauważyć, że Hayato niewiele ma w sobie Azjaty.
Naturalnie jest ciemnym szatynem, co zresztą widać po kolorze brwi, jednak od ponad czterech lat regularnie farbuje włosy na jasny blond, co jakiś czas eksperymentując z pasemkami we wszystkich kolorach tęczy. Na odległość jego fryzurze zarzucić nic nie można – ot, starannie wymodelowana czupryna, dość bujna na górze, a po bokach i z tyłu krótko przycięta, czasem z widocznymi minimalnymi odrostami u podstawy. Przy bliższym przyjrzeniu widać jednak, że włosy ma słabe, wyniszczone rozjaśnianiem i koloryzacją. Wprawdzie garściami jeszcze nie wypadają, ale pewnie nie jest im do tego daleko.
Z twarzy jest całkiem sympatyczny, może dlatego, że sprawia wrażenie jakby był naćpany, a może tylko przez łagodne rysy nadające mu wyglądu typowego dla rozmarzonych lub zakochanych, niespełnionych artystów. Delikatnej mordce nie zaszkodził nawet piercing – pomimo sporej ilości kolczyków, którymi się poobwieszał, nie prezentuje bardziej agresywnie niż wcześniej, dodały mu tylko nieco drapieżnego uroku, takiego przywodzącego na myśl zbuntowane księżniczki Disney’a. Poza tym ma gładką, jasną cerę, jasnobrązowe oczy i naturalnie różowe usta. Zwykle uśmiechnięty, swoją mimiką niemal kusi, aby do niego zagadać.
Wysoki i szczupły, ale nie jest przy tym jakoś zaskakująco dobrze zbudowany, nigdy nie zależało mu na wyrzeźbieniu sobie rąk czy brzucha. Klatkę piersiową ma raczej przeciętną, niezbyt wąską, ale też nie szeroką, mięśnie z przodu i na plecach tylko delikatnie zarysowane. Zadbany jak na kogoś, kto spędza większość czasu w domu przed komputerem – rzadko kiedy nosi te same ubrania dwa dni pod rząd, prawie codziennie myje głowę, a w okresie największych upałów potrafi brać prysznic kilka razy w ciągu doby. Zawsze chodzi wyprostowany, ogólnie stara się sprawiać wrażenie silniejszego niż jest w rzeczywistości, bo skoro nie ma ochoty nad sobą pracować, to musi chociaż umieć stwarzać pozory.
Do znaków szczególnych w jego przypadku zaliczyć można na pewno wszystkie kolczyki: industrial i lobe w obu uszach, vertical w obu brwiach, bridge i snake bites. Poza tym na lewej łopatce chłopaka widnieje tatuaż przedstawiający małego, zacieszającego liska, a na prawym boku, tuż pod żebrami, znajduje się cienka, pozioma blizna – pamiątka po drobnym wypadku z dzieciństwa.

Ciekawostki

◆ Tak naprawdę nazywa się Markus Frey i z pochodzenia jest Szwajcarem, a w jego żyłach płynie tylko domieszka japońskiej krwi. Nowe imię i nazwisko nadali mu państwo Shimizu, u których się wychowywał.
◆ Uczęszczał do liceum w Ōmachi, większość nauczycieli uczących tam w latach 2007-2011 zapewne kojarzy go przynajmniej z widzenia.
◆ Skończył szkołę z wyróżnieniem, po czym wyjechał do Stanów i przez dwa lata studiował medycynę na Stanford. Okazało się jednak, że bycie lekarzem to nie jest jego powołanie. Pod wpływem impulsu rzucił naukę i wrócił do Japonii. Państwo Shimizu nie przyjęli tej informacji zbyt dobrze – wyrzucili go z domu i zostawili bez środków do życia.
◆ Na samym początku zarabiał pracując w barach szybkiej obsługi i udzielając korepetycji z przedmiotów, z którymi w szkole radził sobie najlepiej. Testowanie gier miało być tylko dorywczą robotą na kilka tygodni, ale ponieważ świetnie się w niej odnalazł, dalej zaczął rozwijać się właśnie w tym kierunku. Od czasu do czasu zdarza mu się też tłumaczyć na język angielski jakąś rodzimą grę indie, oczywiście za drobną opłatą.
◆ Aktualnie dzieli mieszkanie z przyjacielem, który bierze na siebie większość czynszu w zamian za to, że Hayato robi mu za tłumacza i w wolnych chwilach pomaga w nauce japońskiego.
◆ Aseksualny i panromantyczny, ale ogólnie nie wykazuje inicjatywy jeśli chodzi o szukanie drugiej połówki. Może to i lepiej, zwłaszcza że większość osób wykazujących nim zainteresowanie to dziewczynki w wieku od dwunastu do piętnastu lat.
◆ Większość czasu poza pracą spędza na nadrabianiu zaległości z pierwszych osiemnastu lat swojego życia. Pochłania książki jedna za drugą, czyta komiksy, gra we wszystkie gry, jakie tylko wpadną mu w ręce, chodzi na konwenty i inne festiwale tematyczne. Ma za sobą kilka całonocnych maratonów z filmami Studia Ghibli, Disneya, Pixara, Warner Bros i wielu innych wytwórni. Ogólnie poznaje świat popkultury od podstaw, bardzo chaotycznie i z niepokojąco przesadną fascynacją, ale przynajmniej nie może narzekać na nudę.
◆ Spełnia się towarzysko głównie w Internecie, między innymi dlatego, że większość jego znajomych – osób poznanych w trakcie studiów lub w grach MMO – mieszka za granicą.
◆ Szczerą miłością darzy karcianki i planszówki, poza tym nigdy nie pogardzi żadną sesją RPG w dobrym towarzystwie.
◆ Ma łagodną alergię na pyłki traw i nieco silniejszą na owoce morza.
◆ Drażni go zapach nikotyny, nie lubi smaku alkoholu, a pijani ludzie napawają go obrzydzeniem.
◆ Ma wyjątkowo nieogarnięty rytm dobowy; czasem jest na nogach przez trzy noce z rzędu, żeby później przespać bez przerwy osiemnaście godzin, a czasem ucina sobie w ciągu dnia kilkanaście dwudziestominutowych drzemek.
◆ Jak już zdarza mu się zasnąć, zwykle robi to w towarzystwie swojego wielkiego pluszowego dinozaura.
◆ Od pewnego czasu uczy się gry na gitarze. Powoli bo powoli, ale z każdym dniem robi postępy.

Ekwipunek: klucze do mieszkania, telefon oraz portfel to absolutne minimum, reszta zależy od okoliczności – przenośna konsola, jedzenie, krzyżówki, karty do gry i inne takie.



Ostatnio zmieniony przez Hayato dnia 15/6/2016, 15:01, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Hayato
Hometown Hero
avatar

Posty : 3
Age : 26

PisanieTemat: Re: Hayato   15/6/2016, 14:59

Skończone. :'3
Powrót do góry Go down
Aoyama
Lolita
Lolita
avatar

Posty : 102

PisanieTemat: Re: Hayato   15/6/2016, 19:01

No i akcept.
ps. bardzo ładne htmle
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Hayato   

Powrót do góry Go down
 
Hayato
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Four Seasons - Cztery pory roku :: Zaakceptowane Karty Postaci-
Skocz do: