Esencja życia i młodości. Przeżyj jeszcze raz wszystkie młodzieńcze przygody
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sala chemiczna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kami-Sama
Bóstwo
avatar

Posty : 91

PisanieTemat: Sala chemiczna   16/5/2016, 21:55

Są tu wszystkie potrzebne materiały dla początkujących chemików. Sala jest całkowicie biała i sterylna. Znajdują się w niej wszystkie potrzebne przyrządy oraz substancje, do przyjemnej nauki tego interesującego przedmiotu. Na końcu w rogu znajduje się też umywalka a w szafce obok, odzienie ochronne oraz specjalne gogle. Nic tylko się uczyć.
Powrót do góry Go down
http://fourseasons.forumpolish.com
Wilhelm
Outsider
avatar

Posty : 22

PisanieTemat: Re: Sala chemiczna   29/5/2016, 22:18

Młody Werter tak bardzo przeklinał dzień, w którym przyszło mu do głowy ażeby podjąć się nauki chemii. Nie rozumiał absolutnie niczego. Nawet równanie reakcji przychodziło mu z wielkim bólem, a próby pisania sprawdzianów przyprawiały chłopaka o szewską pasję i mdłości. Tutaj było jednak inaczej. Nauczyciele podchodzili z większym spokojem w stosunku do niego. Może to z winy bycia na wymianie? Może szkoła chciała zaprezentować się z tej lepszej strony? Chłopak jednak odczuwał, że po prostu dawane są mu fory. Poniekąd chciał się jakoś odkupić i stwierdził, iż może zostać dziś po zajęciach i umyć sprzęt oraz uporządkować salę. Nie widział w tym niczego złego...
Jedyna rzecz, która go zadziwiła, to rzekoma pomoc. Nie miał pojęcia, czy ktoś faktycznie przyjdzie. Był grubo kwadrans po dzwonku, a on praktycznie kończył. Pozostało mu co prawda kilkanaście probówek do przepłukania, ale w stosunku do całej reszty był to ledwie wierzchołek góry lodowej, którą skruszył No, przydałoby się jeszcze poustawiać krzesła...
Powrót do góry Go down
Miyo
Słodziak
avatar

Posty : 35

PisanieTemat: Re: Sala chemiczna   29/5/2016, 22:46

Chemia. Kto w ogóle wymyślił, żeby się tego uczyć w szkole? Zdecydowanie słabe oceny Miyo nie bardzo pomagały jej za bardzo w dostrzeżeniu czegokolwiek pozytywnego w tym przedmiocie. A najgorsze jest to, że chemia to połączenie paru przedmiotów. I akurat tych parę przedmiotów idzie małej najsłabiej. No bo jak można rozumieć te wszystkie liczby, literki i one jeszcze zawsze się ze sobą wiążą w jakieś ultra logiczne ciągi lub powstają między nimi wiązania, których na pewno ten mózg nie jest w stanie ogarnąć. 
Tak marudząc w głowie Miyo biegła właśnie do sali chemicznej, żeby odbyć swoją karę. No bo znowu oblała kartkówkę, a na domiar złego była już spóźniona. Ahh, niepotrzebnie dała się zagadać o jej nowe zdjęcia w magazynie mody. Oby tylko nauczyciel się o tym nie dowiedział, bo na nowo będzie miała problemy. A po południu jeszcze do pracy, jak żyć! 
Drzwi rozsunęły się, a do salki wpadła zdyszana blondyneczka. Ubrana była w szkolny mundurek, urozmaicony jednak guzikami w kształcie marchewek, które idealnie pasowały do jej spinki-króliczka wpiętej w pokręcone włoski. Schyliła się lekko próbując złapać oddech i dopiero po chwili zrozumiała, że nie jest sama. Podniosła głowę i zamrugała wpatrując się swoimi świecącymi, zielonymi oczami w chłopaka stojącego przed nią. Otworzyła tylko lekko usta, które lekko lśniły od nałożonego starannie błyszczyka. Chyba chciała coś powiedzieć, ale wcięło jej głos. Widok chłopaka nieco ją zdezorientował...
Powrót do góry Go down
Wilhelm
Outsider
avatar

Posty : 22

PisanieTemat: Re: Sala chemiczna   29/5/2016, 22:58

Chłopak usłyszał jak ktoś lub coś wpada do sali. Nawet nie omieszkał sprawdzić kto postanowił go nawiedzić. Westchnął ciężko, wstawiając stojak z probówkami do zmywaka by namoczyć szkło i wypłukać z niego chemikalia. Chcąc nie chcąc nie mógł ignorować nieznajomego, więc mimowolnie odwrócił się w stronę z której dobiegało go dyszenie. Trochę nie uśmiechały mu się wizyty podczas kończenia swojej pracy, ale chyba nie miał szczególnie wyboru.
-Umm... W czymś pomóc?- zapytał łagodnie wysilając się na drobny, uprzejmy uśmiech.
Niska blondynka zdawała się być najwidoczniej zakłopotana, co również u Wilhelma spowodowało pewne zamyślenie. Może to była ta jego pomoc w sprzątaniu? Wątpił. Była zbyt wystrojona ażeby brać się za wycieranie podłóg, stołów i innych blatów... Choć sam zdążył już to zrobić. Zawiesił na niej wzrok przez kilka dłuższych sekund, jakby skądś ją kojarzył, ale nie potrafił powiedzieć skąd. Jednakowoż dziewczyna na swój sposób cieszyła jego wzrok...
Wzdrygnął tylko ramionami, powracając do zmywania szkła. Nie zmuszał nieznajomej by cokolwiek mówiła, po prostu robił to co do niego należało, a jeżeli dziewczyna zdecyduje się zapytać go o jakąkolwiek sprawę, postara się jej odpowiedzieć.
Powrót do góry Go down
Miyo
Słodziak
avatar

Posty : 35

PisanieTemat: Re: Sala chemiczna   30/5/2016, 21:36

Zmieszała się nieco widząc, że z początku chłopak nawet nie zwrócił na nią uwagi. Pewnie nie chciał, żeby ktoś mu teraz nagle wbiegał do sali? Ale przecież nie miała większego wyjścia, nie przyszła tutaj z własnej woli. 
Wszystko jej się przemieliło w głowie, kiedy lekko się do niej uśmiechnął. To chyba znaczyło, że nie jest niemile widziana, prawda? Odwzajemniła uśmiech uroczo i wyprostowała się.
Nazywam się Miyo Hanami. Miałam przyjść i pomóc sprzątać tę salę. - wyprostowała dłonią krótką spódniczkę, która pogięła się nieco podczas biegu. Zamrugała i zerknęła na salę, wyglądała chyba lepiej niż powinna. To pewnie przez to, że się spóźniła i chłopak zdążył posprzątać już prawie wszystko. Eh, już nigdy więcej nigdzie się nie spóźni. A przynajmniej trzeba się starać. 
Nachyliła się odrobinę i złożyła ze sobą obie dłonie. 
- P-Przepraszam, że się spóźniłam. Jakoś Ci to wynagrodzę...- zamknęła chwilowo oczy, nieco bojąc się zobaczyć jego minę. W końcu miał prawo być na nią zły, ale złe miny to coś czego Miyo zdecydowanie się bała. Drgnęła lekko, dopiero po paru sekundach zerkając na niego.
Teraz pozostało jej tylko wymyślić co mogłaby zrobić, żeby wynagrodzić taką stratę czasu. 
Powrót do góry Go down
Wilhelm
Outsider
avatar

Posty : 22

PisanieTemat: Re: Sala chemiczna   30/5/2016, 21:46

Wert zaśmiał się pod nosem i pokręcił głową. Nie miał dziewczynie tego za złe. W ogóle się jej nawet tutaj nie spodziewał.
- Wilhelm van Dyke, uczeń z wymiany. Nic się nie stało Miyoko. Nie miałem dużo pracy do wykonania. Jeżeli chcesz to możesz iść.- odpowiedział, kończąc domywać probówki. Miał nadzieję, że w żadnej nie mieszano kwasów czy innych roztworów. Oparzenia po czymś takim zazwyczaj pozostawiały paskudne blizny, a tych Holender miał już za dużo na rękach.
Mała blondyneczka zdawała się mu kogoś bardzo przypominać, ale nadal nie wiedział z kim ma styczność. Nie interesowało go to... No może w tym przypadku trochę bardziej. Rzadko zdarzało mu się rozmawiać z dziewczynami, a tej najwidoczniej jeszcze nie przestraszył. Może to i lepiej? 
Chłopak domył do końca probówki, odstawiając je do przeschnięcia. Porządnie przepłukał dłonie i zamknął zabawę, odwracając się ku nowoprzybyłej. 
- No? Czemu nie zmykasz? Jesteś wolna...- rzucił ze zdziwieniem. Każdy normalny uczeń na jej miejscu chyba skorzystałby z takiej okazji.
Powrót do góry Go down
Miyo
Słodziak
avatar

Posty : 35

PisanieTemat: Re: Sala chemiczna   11/6/2016, 14:18

Wyprostowała się i zamrugała trzepocząc długimi rzęsami. Miała odrobinę zdziwioną minkę. Miała sobie iść? Tak po prostu? Nie dość, że zostawiła go samego z robotą, to teraz jeszcze nie miała mu z niczym pomóc. 
- Ale ja... - zmieszała się lekko. Co ona niby mogłaby dla niego zrobić? 
- Muszę Ci to jakoś wynagrodzić, w końcu to ja miałam posprzątać salę. - uśmiechnęła się nieco pewniej. No nie była normalnym uczniem, który od razu by uciekł, widząc, że ktoś wykonał za niego całą robotę. No i jeju, uczeń z wymiany! Przecież to takie fajne, ktoś z zupełnie innego świata. 
Spojrzała na niego z nadzieją w oczach, że wpadnie mu do głowy jakiś pomysł na to zadośćuczynienie. Zaśmiała się cicho zasłaniając się dłonią.
- Mogę Cię gdzieś zabrać, albo nie wiem. Co byś chciał. - zerknęła na niego znowu z delikatnym uśmiechem na błyszczących ustach i zaróżowionymi policzkami. W końcu makijaż musiał być, nienachalny, ale zauważalny. Błyszczyk na ustach, przypudrowane policzki i podkreślone rzęsy. Trzeba dbać o swój wygląd, szczególnie, kiedy jest się dosyć rozpoznawalną osobą. Z drugiej strony poznawanie ludzi, którzy kompletnie Cię nie kojarzą jest jeszcze fajniejsze.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala chemiczna   

Powrót do góry Go down
 
Sala chemiczna
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Four Seasons - Cztery pory roku :: Szkoła :: Skrzydło naukowe-
Skocz do: